„Zaprogramuj się 4.0” jest kontynuacją projektu sygnowanego tą samą nazwą, a realizowanego w 2013, 2015 i 2016 roku przez firmę Rossmann. Dzięki udziałowi w programie kilkanaście osób otrzymało szansę na współpracę z Centrum Informatycznym Rossmanna. Spora część uczestników pierwszej edycji „Zaprogramuj się” jest dziś etatowymi pracownikami firmy systematycznie rozwijając swoje umiejętności, poszerzając kompetencje, awansując w firmowej strukturze.

Klaudia Kociołek i Bogdan Kosmala skorzystali ze specjalnego programu dla studentów i absolwentów łódzkich uczelni Zaprogramuj się 3.0. Dziś są programistami Centrum Informatycznego Rossmanna.

Pytanie 1

Dlaczego student informatyki zainteresował się pracą w firmie sprzedającej kosmetyki?

Responsive image
Bogdan Kosmala: Rossmann zorganizował stoisko na Politechnice Łódzkiej. Przechodząc obok usłyszałem, że poszukiwani są programiści. Zainteresowało mnie to. Podczas rozmowy z osobą ze stoiska dowiedziałem się o możliwości odbycia tygodniowego szkoleniu z C#, jak i o tym że Rossmann zatrudnia wielu programistów. Więcej dowiedziałem się na stronie zaprogramujsie.pl i postanowiłem spróbować.

Responsive image
Klaudia Kociołek: Do zaaplikowania tutaj skłonił mnie obecny kolega kiedy firma Rossmann prezentowała się ze swoją akcją na mojej uczelni. Spróbowałam i udało się.

Pytanie 2

Podczas rekrutacji dostałaś wycisk?

Responsive image
Bogdan Kosmala: Było nieco stresująco. Samych spotkań było kilka. Najpierw rozmowy, a później testy w siedzibie firmy. Dalej było szkolenie, a po nim kolejna rozmowa. Samo szkolenie było intensywne i dawało solidną podstawę do rozpoczęcia pracy.

Responsive image
Klaudia Kociołek : Rekrutacja składała się z kilku etapów. M.in. był to testy z wiedzy informatycznej i rozmowy rekrutacyjne. Atmosfera od samego początku tylko zachęcała do rozpoczęcia pracy w tym miejscu, więc się nie stresowałam. Przed rozpoczęciem pracy firma zagwarantowała nam także 5-dniowe szkolenie.

Pytanie 3

Czy praca w Rossmannie jest z punktu widzenia informatyka ciekawa?

Responsive image
Bogdan Kosmala: Tak, już w czasie pierwszych miesięcy pracy otrzymałem spory zastrzyk wiedzy. Był to czas intensywnego poznawania nowych technologii, o których nie wiedziałem wcześniej. Teraz z perspektywy 10 miesięcy pracy mogę śmiało powiedzieć, że zadania są ciekawe, różnorodne i stanowią wyzwanie. Nie ma czasu na nudę. Stale powiększam swój zasób umiejętności. To się liczy, gdyż sama branża również zmienia się dynamicznie.

Responsive image
Klaudia Kociołek: Tak. Sama wcześniej nie zdawałam sobie sprawy ile projektów może być realizowanych w takiej firmie. Wydawało mi się że to tylko strona internetowa, może jakaś aplikacja, a dzisiaj zajmuje się rozwojem aplikacji dla wewnętrznych potrzeb firmy. Praca jest bardzo ciekawa, rozwijająca, a jeśli mam jakiś problem zawsze mogę liczyć na pomoc kolegów.

Pytanie 4

Jak oceniasz Rossmanna jako pracodawcę?

Responsive image
Bogdan Kosmala: Pozytywnie. Miła atmosfera pracy, dobre warunki, przyjazne nastawienie zarówno jeśli chodzi, o kolegów jak i przełożonych. Zawsze można liczyć na pomoc w problematycznych kwestiach. Dzięki elastycznym godzinom pracy, miałem możliwość połączenia pracy ze studiami dziennymi. Dodatkowo Rossmann zapewnia rozbudowany pakiet dodatkowych świadczeń: firmowe wyjazdy, zniżki na wybrane wydarzenia, kartę Multisport. Moim zdaniem wśród łódzkich firm zatrudniających programistów jest to jeden z najlepszych pracodawców.

Responsive image
Klaudia Kociołek: Rossmann jest bardzo przychylny pracownikom, daje szansę rozwoju, pozwala łączyć naukę z pracą. Oferuje szereg benefitów takich jak dofinansowania do posiłków, karty Multisport czy LuxMedu. Poza tym jest także mnóstwo wyjazdów i imprez kulturowych. Są koncerty, przedstawienia, nurkowanie, a nawet warsztaty kulinarne. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Wybrani laureaci „Zaprogramuj się”.


Marzena Kołodziejczyk i Jarosław Bączyk, programiści w Centrum Informatyczne Rossmanna. Ich pierwszym krokiem do kariery było zgłoszenie do pierwszej edycji „Zaprogramuj się”.

Pytanie 1

Jesteście beneficjentami pierwszej edycji projektu „Zaprogramuj się”? Skąd się o niej dowiedzieliście i dlaczego chcieliście wziąć w niej udział i w końcu jak wyglądał ten program i jego realizacja?

Responsive image
Marzena: Szukałam pracy w IT na różnych serwisach internetowych i na jednym z nich trafiłam na ogłoszenie, gdzie pracodawca nie wymagał doświadczenia w pracy jako programista. W tym czasie studiowałam informatykę, ale pracowałam w dziedzinie niezwiązanej z programowaniem. To była dla mnie szansa na pracę w wyuczonym zawodzie. Rekrutacja do programu nie opierała się na dużej wiedzy informatycznej, ale głównie na sprawdzeniu predyspozycji do rozwoju, sprawdzaniu zachowania się w pracy grupowej.

Responsive image
Jarosław: Jak natknąłem się na informacje o projekcie zupełnie przypadkiem, przeglądając portale internetowe. Zobaczyłem elektroniczny formularz do wypełnienia, który oprócz podstawowych danych osobowych wymagał wypełnienia przeze mnie krótkiego testu informatycznego. Potraktowałem ten test jako ciekawostkę i wyzwanie, wypełniłem weryfikując przy tym swoją uczelnianą wiedzę. Na odzew nie trzeba było długo czekać. Zostałem zaproszony na kolejne testy już w siedzibie firmy , które przeszedłem pozytywnie, później tygodniowe szkolenie z programowania. Szkolenie pozwoliło mi poszerzyć wiedzę z zakresu technologii webowych oraz nawiązać nowe znajomości. To był fajny czas.

Pytanie 2

Pozytywnie przeszliście okres próbny i zostaliście w Rossmannie na dłużej. Jak wyglądały pierwsze miesiące?

Responsive image
Marzena: przez pierwsze tygodnie byliśmy wprowadzani w sposób działania firmy, oprowadzani po różnych działach, poznawaliśmy ludzi tu pracujących, chodziliśmy na różne spotkania, Konferencje. Najpierw jako obserwatorzy. Pierwsza umowa o pracę była okresem próbnym. Taki czas adaptacji ale także wdrażania w realizowane projekty, delegowano nam konkretne zadania. Kiedy minął okres próbny przyszedł czas na rozmowę z szefostwem. Było podsumowanie naszej pracy ale także pytania o to jak nam się pracuje, czy odpowiada nam specyfika tej pracy, czy w końcu atmosfera jest dla nas przyjazna. Finałem rozmowy była propozycja dalszej współpracy.

Responsive image
Jarosław: Już na wstępnym etapie, przed szkoleniem, dowiedzieliśmy się, że istnieje szansa na zatrudnienie. To była motywacja do intensywnej pracy. Po tym wstępnym okresie, który trochę przypominał zajęcia laboratoryjne na uczelni przyszedł czas na wdrożenie nas w duże projekty. Wielkie wrażenie zrobiły na mnie prace przy portalu internetowym Rosset.pl. Kilku milionowa baza danych użytkowników i tysiące odwiedzin dziennie portalu, ciężko porównywać do testowych zadań ze szkolenia. To było intrygujące chociaż na wstępnym okresie też trudne. Na szczęście dobra atmosfera, otwartość starszych kolegów pomogła szybko poszerzyć wiedzę i umiejętności. Praca w dziale IT Rossmanna ma wiele zalet, ale z mojego punktu widzenia, najważniejsza zaletą jest swoboda jaką dostajemy przy szukaniu rozwiązania problemu. Nikt nie wywiera na nas presji czasu i mamy naprawdę dużo czasu na osiągnięcie wyznaczonego celu. Firma stawia na jakość, a nie na ilość, co z perspektywy programisty jest wyjątkowo cenne.

Pytanie 3

A jak oceniacie pracę z perspektywy spędzonego w Rossmannie ponad roku?

Responsive image
Marzena: Praca daje bardzo dużo możliwości poszerzania swoich umiejętności ale także charakteryzuje się bardzo fajną, przyjazną atmosferę. Aplikując do Rossmanna nie spodziewałam się, że w firmie kosmetycznej jest tak rozbudowany dział IT, realizujący tak innowacyjne projekty. Mimo dużego rozmachu, wielu realizowanych projektów, każdy jest jednak traktowany indywidualnie. Ma możliwość rozwoju w kierunkach które są jego ulubionymi i podnoszenia kwalifikacji poprzez udział w profesjonalnych szkoleniach. I chociaż pracy jest dużo, terminowość wymagana to unika się presji i stresu. Ale praca w Rossmannie charakteryzuje się jeszcze bardzo bogatą ofertą zajęć pozazawodowych rozwijających pasje od gotowania, przez taniec, winsurfing, po nurkowanie.

Responsive image
Jarosław: Szczerze mówiąc zgłaszając się do programu nie spodziewałem się, że dział IT odgrywa tak ważną rolę w funkcjonowaniu całej firmy. W końcu to nie jest firma z branży informatycznej. Zawsze kojarzyłem Rossmanna z siecią drogerii, a nie z nowoczesnym i zinformatyzowanym przedsiębiorstwem. Jednak szybko zmieniłem zdanie, gdy tylko zobaczyłem liczbę pracowników działu IT oraz sprzęt używany w firmie. To jest najwyższa półka. Nie jedna firma informatyczna może pozazdrościć takich urządzeń.

Pytanie 4

Komu polecasz drugą edycję programu Zaprogramuj się?

Responsive image
Marzena: Polecam udział w programie tym, którzy mają pasje i chcą rozwijać swoje umiejętności w programowaniu, nauczyć się dobrych nawyków i poznać sposoby projektowania od doświadczonych programistów. To dobra propozycja również dla tych, którzy nie mieli szansy pokazać ile potrafią, jak dobrze mają opanowane techniki programowania i projektowania. Decydując się na udział w programie, aplikując do Rossmanna należy przygotować się na pracę zespołową. Nie należy się obawiać braków w umiejętnościach. Pod okiem specjalistów szybko się je uzupełni. Ważna jest pasja, chęć nauki i otwartość.

Responsive image
Jarosław: Nic odkrywczego nie powiem. Bez wahania mogę polecić udział każdemu, kto rozważa w przyszłości pracować w zawodzie programisty. Dzięki programowi można poszerzyć swoją wiedzę oraz w sposób łagodny wdrożyć się do prawdziwej pracy. Wydaje mi się, że najtrudniejszym krokiem jest podjęcie tej pierwszej decyzji o udziale w programie. Stąd gdybym miał komuś dać radę to dotyczyła by ona właśnie tego pierwszego kroku, by mimo wszystko się odważyć i spróbować, bo przecież i tak nic się nie traci, a można tylko zyskać.

Kariera w Centrum Informatycznym Rossmanna to szansa na nowe umiejętności techniczne ale i awanse zawodowe. Maciej Nowicki i Paweł Pawlik zaczynali od udziału w projekcie „Zaprogramuj się” dziś nie tylko są świetnymi specjalistami ale zarządzają zespołami projektowymi.

Pytanie 1

Skąd dowiedzieliście się o projekcie Zaprogramuj się?

Responsive image
Maciej: Szczerze mówiąc, to trzy lata temu przed rozpoczęciem wakacji postanowiłem sobie, że gdzieś znajdę jakieś, chociaż tymczasowe zatrudnienie, żeby sobie „dorobić”. Szukałem pracy na portalach branżowych. Moja narzeczona znalazła pracę, więc również chciałem coś robić, a nie siedzieć bezczynnie w domu. I na jednym z portali dowiedziałem się o tym projekcie. Kuszące dodatkowo było to, że była szansa na to, aby znaleźć pracę na pełen etat.

Responsive image
Paweł: U mnie sprawa była dość prosta. Pracowałem w innej firmie, chociaż informatycznie robiłem inne rzeczy niż obecnie w Rossmannie. Dowiedziałem się o tym projekcie i potraktowałem to jako poszerzenie mojej dotychczasowej wiedzy. Certyfikowane szkolenie, praca przy innych technologiach w dużej korporacji to jest na pewno duży magnes.

Pytanie 2

Jak wyglądał Wasz okres próbny w firmie?

Responsive image
Maciej: To już dawno temu było, więc dokładnie wszystkiego nie opowiem. Na pewno proces rekrutacji, który trwał trochę czasu. Mieliśmy pięciodniowe szkolenia podczas których też rozwiązywaliśmy zadania i nasz przyszły pracodawca poznawał nasze możliwości. W okresie próbnym poznawaliśmy wiele nowych rzeczy z zakresu programowania. Warto było, nawet jeśli okazałoby się, że po tym wszystkim nie zostałbym w firmie na dłużej. A stało się inaczej, niedługo minie trzy lata, kiedy tutaj pracuję i się rozwijam.

Responsive image
Paweł: Ten czas był naprawdę dobrze spożytkowany. Przekopaliśmy się przez szereg informacji, odbywaliśmy wewnętrzne szkolenia. Kiedy okazało się, że istnieje duża szansa na to, że dostaniemy umowy, przyszedł czas na poznanie firmy od środka. Więc wędrowaliśmy przez blisko dwa tygodnie od działu do działu poznając kolegów i koleżanki z pracy, z którymi dzisiaj realizujemy różne projekty.

Pytanie 3

Z perspektywy czasu jesteście zadowoleni ze swojej pracy?

Responsive image
Maciej: To nie ulega wątpliwości, zwłaszcza, że dzisiaj mogę już samodzielnie prowadzić swój zespół i realizować wiele różnych projektów. Awans na lidera teamu na pewno dodaje wiatru w żagle. Szczerze, nie wiem, czy w innej firmie miałbym taką możliwość. Ścieżka rozwoju jest, trzeba się starać i czasem mieć trochę szczęścia. Wiadomo, że firma się rozrasta, proces informatyzacji również, stąd szansa na nowe miejsca pracy i awanse wewnątrz firmy.

Responsive image
Paweł: Myślę, że cały dział IT w naszej firmie podąża w bardzo dobrym kierunku. Gdy awansowałem na team lidera, część obowiązków została taka sama, ale przyszły też nowe zadania. Trzeba rozdzielać pracę między cały zespół, doglądać większej ilości projektów, ale osobiście lubię, gdy się dużo dzieje, aniżeli jest cisza i spokój na ekranie. Ciągle pojawia się coś nowego, ale od tego jesteśmy, aby pomagać i realizować rózne wizje kolegów z innych działów, wdrażać je i pilnować, by wszystko działało jak należy.

Pytanie 4

Co różni Rossmanna od innych firm, co dodatkowo sprawia, że chce się tutaj pracować?

Responsive image
Maciej: Myślę, że każda osoba, która zastanawia się czy aplikować i spróbować swoich sił w drugiej edycji, powinna to zrobić. Bo przecież znów cześć osób ma szansę zostać z nami na dłużej. Tak jak już mówiłem wcześniej, firma ciągle się rozwija, a co za tym idzie, tworzy nowe miejsca pracy, również dla informatyków. Oprócz tego, mamy wiele ciekawych rzeczy organizowanych wewnątrz firmy: różnego rodzaju dofinansowania do biletów na kulturalne wydarzenia. W wakacje możemy korzystać z wyjazdów dla pracowników. A nawet jeśli nie zostaniesz po całym programie w firmie, to otrzymujesz certyfikat szkolenia, którym można potem pochwalić się w swoim CV.

Responsive image
Paweł: W naszej firmie jest bogate zaplecze technologiczne. Myślę, że mało firm jest w posiadaniu takich zasobów, a wręcz może sobie tylko o tym pomarzyć. Już poleciłem drugą edycję programu paru znajomym i myślę, że przynajmniej dwóch, trzech kolegów spróbuje swoich sił i przejdzie szkolenie. Pamiętam jak przychodziłem do pracy, że już od początku wiele się działo. Teraz najbardziej podoba mi się to, że przyjeżdżają do nas teatry i wystawiają spektakle w naszej firmie. Dodatkowo, mogę zaprosić na przedstawienie osobę spoza firmy. Oprócz tego jest wiele ciekawych propozycji i szkoleń, z których aż żal nie korzystać. Zresztą, każdy musi przekonać się sam.